Data publikacji:

Kosmetyczny multitasking, czyli kremy BB

Kremy BB powstały w Niemczech jeszcze w latach 60. jako panaceum dla skóry po zabiegach laserowych cieszy się ogromna popularnością w Azji, skąd trafił do Europy i podbił serca tutejszych klientek.

Skrót BB w nazwie kosmetyku oznacza „Blemish Balm”, czyli w wolnym tłumaczeniu „balsam na niedoskonałości”. Jego głównym zadaniem jest walka ze skazami cery, więc jest szczególnie polecany dla kobiet zmagających się np. ze zmianami potrądzikowymi czy rozszerzonymi porami.

Poza działaniem podstawowym, kremy BB maja również wiele innych właściwości upiększających. Ich formułą łączy w sobie cechy kilku kosmetyków, w tym kremu nawilżającego, korektora oraz podkładu kryjącego i wygładzającego, wyposażonego w filtry chroniące skórę przed promieniowaniem słonecznym. Kremy BB mogą również spłycać zmarszczki i dzięki lekkiej konsystencji sprawdzają się także jako baza pod makijaż.

Po zastosowaniu dobrze dobranego kremu koloryt cery powinien być ujednolicony, a niedoskonałości znacznie mniej widoczne. Trzeba jednak pamiętać, że kremy BB nie działają leczniczo, ale jedynie maskująco, więc nie spowodują poprawy kondycji twarzy.

Kremy BB występują w różnych odcieniach, których liczba w przypadku kosmetyków dostępnych na polskim rynku zwykle ogranicza się do dwóch lub trzech. Znacznie większą gamę kolorów znajdziemy wśród kosmetyków produkowanych w Azji, gdzie kremy BB cieszą się największą popularnością. W tym wypadku dopasowanie odcienia może być trudne i kosztowne, ponieważ trzeba je sprowadzać z zagranicy.

W Polsce ceny kremów BB oscylują od kilkunastu do nawet kilkuset złotych, a ich skuteczność jest w główniej mierze kwestią indywidualną. Jednak biorąc pod uwagę opinie użytkowniczek, rozważając zakup kremu BB lepiej zainwestować w kosmetyk sprowadzony z Azji, często znacznie tańszy od jego europejskich odpowiedników i dostępny w znacznie szerszej gamie odmian i odcieni. Kremy BB z Korei czy Japonii można kupić na zagranicznych portalach aukcyjnych (np. eBay), ale coraz częściej również w polskich internetowych butikach kosmetycznych.

Autor: Sylwia Stwora