Data publikacji:

Konturowanie nóg - hit czy kit?

Zbliżają się wakacje, a więc czas odsłaniania nóg i chodzenia w szortach oraz minispódniczkach. Czy również te części ciała dopadła moda na body make up? Konturowanie nóg - hit czy kit nadchodzącego lata?

Zabieg konturowania zdobywa ostatnio szczyty popularności. Konturujemy już nie tylko twarz, ramiona i dekolt, lecz nawet mięśnie brzucha! Obecnie popularne blogerki urodowe posunęły się o krok dalej i na swoich profilach pokazały metody na szybkie oraz skuteczne konturowanie nóg.

Szczupłe łydki bez wysiłku

Konturowanie nóg ma sprawić, że nasze łydki, uda i kolana będą wyglądać na umięśnione i wysportowane bez konieczności regularnych wizyt na siłowni. Brzmi wspaniale? Efekt smukłych kończyn osiągnąć można w zaciszu własnego domu poprzez nałożenie na skórę bronzera na partie ciemniejsze (m.in. po wewnętrznej stronie ud, po bokach nóg czy w załamaniach kolan), a także rozświetlacza w partiach jaśniejszych. Widoczną granicę między kosmetykami należy następnie zblendować za pomocą pędzla. Jeśli zależy nam na naturalnym efekcie, to możemy pokusić się o użycie różu. Wpasujmy go w te miejsca, w których będzie podkreślał i ożywiał koloryt naszej skóry. Dzięki tej metodzie w ciągu kilku chwil możemy cieszyć się smukłymi, szczupłymi nogami.

Hit czy kit?

Wymodelowane za pomocą kosmetyków nogi wyglądają bez wątpienia atrakcyjnie, a efekt taki jest dużo łatwiejszy do osiągnięcia niż ćwiczenia i dieta. Ale czy to jest rozwiązanie odpowiednie na co dzień? Niestety, mamy sporo wątpliwości, jeśli chodzi o trwałość nałożonych kosmetyków. Gruba warstwa specyfików może nie tylko brudzić ubranie, lecz także rozmazywać się pod wpływem ciepła lub aktywności fizycznej. Modelowanie kończyn za pomocą kosmetyków nie wejdzie do codziennego użytku ze względu na swoją niepraktyczność. W ciągu dnia nasze nogi wielokrotnie ocierają się o siebie podczas chodzenia, siadania bądź zakładania jednej na drugą, co przyczynia się do powstawania plam i niszczy cały efekt naszej pracy. Konturowanie nóg jest z pewnością dobrym rozwiązaniem w przypadku sesji zdjęciowej lub profesjonalnych nagrań.

Czym zastąpić?

Stosowanie tego wysmuklającego i uwydatniającego atuty figury triku może być uciążliwe. Wyobraźcie sobie położenie się na łóżku lub spontaniczny skok do basenu z taką ilością kosmetyków na sobie. Czy musimy jednak pożegnać się z efektem szczupłych, wymodelowanych nóg? Podobny rezultat możemy osiągnąć za pomocą zwyczajnego samoopalacza czy kremu brązującego, jednak tym razem będzie to rozwiązanie dużo bardziej trwałe i funkcjonalne.

Duży wybór balsamów brązujących znajdziecie TUTAJ.

Autor: Sylwia Stwora