Data modyfikacji:

Kremy BB i CC – czym się różnią?

Krem BB stał się makijażowym hitem ostatniego roku – kosmetyk łączący cechy kremu, podkładu, bazy i korektora okazał się strzałem w dziesiątkę. Na fali jego popularności na rynku pojawił się kolejny preparat wielozadaniowy, czyli krem CC. Czym (jeśli w ogóle) różnią się oba kosmetyki?

Na początku warto przypomnieć, czym jest krem BB, czyli Blemish lub Beauty Balm. Choć popularność zdobył niedawno, już w latach 60. stosowano go w Niemczech do łagodzenia zmian skórnych po zabiegach laserowych. Największe rzesze fanek ma jednak w Azji, a szczególnie w Korei. Mieszkanki tego kraju mają bardzo delikatną cerę, która nie toleruje ciężkich podkładów, więc krem, który jednocześnie koloryzuje, rozświetla i chroni podbił ich serca i portfele.

Kremy BB pochodzące z Azji są uważane za najlepsze na rynku, choć po wybuchu popularności tych kosmetyków dziś w swojej ofercie ma je większość marek kosmetycznych z Ameryki i Europy. W zależności od wersji, krem BB może mieć od 3 do nawet 9 zastosowań, ale standardowo łączy w sobie cechy kremu nawilżającego, korektora, podkładu, bazy pod makijaż oraz kremu z filtrem.

Niedługo po pojawieniu się na rynku kremów BB na scenę wkroczył ich w teorii nowszy i lepszy odpowiednik, czyli krem CC. Ten skrót można rozszyfrować jako Colour Correcting Cream lub Colour Control Cream, więc jak wskazuje nazwa, kosmetyk skupia się w znacznej mierze na przywracaniu skórze właściwego kolorytu. Podstawa działania obu preparatów jest podoba - łączą w sobie elementy pielęgnacji i makijażu, jednak kremy CC mają działać bardziej intensywnie.

Przede wszystkim lepiej kryją, dzięki czemu nadają się także do skóry skłonnej do zaczerwienień, ale równocześnie zachowują lekką konsystencję. Mają także działanie rozświetlające oraz pomagają spłycić pierwsze zmarszczki. Niektóre kremy CC mają również składniki wspomagające walkę z trądzikiem.

Jak na razie w walce między kremami BB a CC zdecydowanie wygrywają te pierwsze, choć ich przewaga wynika również z dostępności – kosmetyki CC ma w swojej ofercie niewiele marek. Opinie na ich temat są podzielone. Zwolenniczki chwalą mocniejsze działanie kremów CC, a przeciwniczki przekonują, że wprowadzenie następcy BB to tylko sprytny chwyt marketingowy nastawiony wyłącznie na zysk. Osąd każda z nas musi wyrobić sobie samodzielnie.

Autor: Kasia Szulik