Data publikacji:

Czy warto robić makijaż permanentny?

Codzienny poranny makijaż bywa dla niektórych obowiązkiem, który znacznie uszczupla ilość wolnego czasu przed wyjściem do pracy lub szkoły. Dobrze wykonany makijaż permanentny jest doskonałym rozwiązaniem dla zabieganych kobiet, które chcą zachwycać olśniewającym wyglądem niezależnie od sytuacji. Czy warto się na niego zdecydować?

Makijaż permanentny jest swego rodzaju tatuażem, utrzymującym się na skórze od 2 do 5 lat. Jego trwałość zależy od rodzaju i intensywności użytego barwnika. Zamiast chemicznego, jak w przypadku tradycyjnego tatuażu, stosowana jest odmiana naturalna, na bazie ziół. Makijaż permanentny to spory wydatek (rzędu kilkuset złotych) i dotyczy wyłącznie ust, oczu i brwi – nie pozwala zatem całkowicie zrezygnować z codziennego nakładania podkładu czy różu.

Stały makijaż kusi, posiada jednak sporo słabych stron. Po pierwsze, jest to zabieg bolesny, więc dla wrażliwych kobiet może zapisać się w pamięci w postaci nieprzyjemnego incydentu. Jako interwencja inwazyjna niesie również ryzyko powstawania blizn, dlatego też konieczne jest wybranie sprawdzonego i sterylnego salonu kosmetycznego. Rzadziej spotykane, jednak także niewykluczone jest wystąpienie reakcji alergicznych na wszczepiony barwnik, ryzyko zakażenia, jeśli zabieg nie był przeprowadzony w odpowiedni sposób oraz utrzymujący się przez jakiś czas dyskomfort po wizycie w salonie kosmetycznym.

Przed podjęciem decyzji warto dowiedzieć się, czy nie znajdujemy się w grupie, której odradza się wykonanie makijażu permanentnego. Kosmetyczka może odmówić zabiegu kobietom w trakcie chemioterapii, ciężarnym, cierpiącym na łuszczycę lub cukrzycę. Zanim wybierzemy się do salonu, należy również sprawdzić, czy nie ma przeciwskazań, by wykonać zabieg ze względu na przyjmowane leki – najczęściej przeciwzakrzepowe lub sterydy.

Minusów jest sporo, jednak na panie, które zdecydują się na wykonanie makijażu permanentnego i przetrwają pierwszą nieprzyjemną fazę, czeka wiele miesięcy odpoczynku od tradycyjnego make-upu.

Autor: Kasia Szulik